Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Exo. Pokaż wszystkie posty

26 sie 2013

Prolog

Pierwsze 6 rozdziałów jest przetłumaczone przez inny blog : [klik]
Jednak porzuciła ona -chyba- tłumaczenie, więc ja się za to zabrałam. Więc po 6 rozdziale ja zaczynam tłumaczyć...


 Fanfic „48 hours” autorstwa 辛辛息息
Link do oryginału: [klik]
Tłumaczone na podstawie translacji lukais
Link do angielskiej wersji: [klik]
Tematyka: Horror i Tajemnice
Trailer: [klik]


~*~*~

  W ciągu ostatnich dni, w Los Angeles było ciepło i słonecznie, jednak liczba pacjentów odwiedzających moją klinikę, nie zmalała. Jak zwykle moja sekretarka narzekała, na swoją pracę podczas krótkich przerw w odbieraniu telefonu. Pacjent czekający w poczekalni milczał i bez końca sączył wodę, a rośliny rosły w swoich małych doniczkach. Jestem czterdziestodwuletnim psychologiem, kawalerem z licencją na wykonywanie zawodu w Ameryce, otrzymaną ponad 10 lat temu. Tak właściwie to nie mam wobec siebie wygórowanych oczekiwań, przez które mógłbym być niezadowolony. Od kiedy pamiętam, Los Angeles nie było spokojnym miejscem. Oczywiście, nie miało to żadnego wpływu na wybór mojego zawodu. Jednak podczas wybierania doktoratu, nie mogłem oprzeć się swojemu zainteresowaniu. Otóż muszę przyznać, że bardziej interesują mnie sprawy kryminalne ,niż pomoc w rozwiązywaniu sprzeczek pomiędzy mężem i żoną. Rzecz jasna nie chcę urazić psychologów, którzy wybrali inne specjalizacje. Mimo to, uważam, że psychologia kryminalistyczna jest o wiele ciekawsza. Być może sądzę tak tylko, ponieważ los mnie nauczył, że życie nie jest proste. Cztery lata temu, autystyczny czterdziestolatek został głównym podejrzanym w sprawie: zabójstwa swojego 3-miesięcznego syna. Owinął go w folię, a ciało porzucił w kontenerze na śmieci, oddalonym o 200 metrów od mieszkania. Jego żona była kobietą pochodzącą z Tajlandii, która nie posługiwała się angielskim. Jej stan psychiczny znacznie się pogorszył po tym incydencie. Pamiętam, że tamte święta nie należały do najmilszych - spędziłem je w siedzibie Federalnego Biura Śledczego. Po policzkach mężczyzny, siedzącego naprzeciwko mnie leciały łzy, które ewentualnie trafiały do jego kubka z kawą.